Zmiany w prawie własności przemysłowej
Zmiany w prawie własności przemysłowej oznaczają zarówno korzyści, jak i utrudnienia
„Dobra Firma” (dodatek do „Rzeczpospolitej”) poświęca sporo miejsca ostatniej nowelizacji prawa własności przemysłowej, która weszła w życie 20 czerwca tego roku (DzU nr 99, poz. 662). Autor artykułu przestrzega, że zmiany w prawie własności przemysłowej przynoszą przedsiębiorcom zarówno pożytek, jak i liczne utrudnienia. Nie pozostaje nic innego, jak nauczyć się z nimi żyć. Zadowoleni mogą być ci przedsiębiorcy, którzy chcą dochodzić odszkodowania za straty spowodowane naruszeniem patentu lub prawa. Dzięki nowelizacji możliwe jest dochodzenie odszkodowania mogącego przybrać postać zryczałtowaną. Jego kwota równa jest opłacie licencyjnej lub wynagrodzeniu, jakie należałoby się uprawnionemu, który zgodziłby się na korzystanie z należącego doń wynalazku albo znaku towarowego. Przedsiębiorcy powinni zatem rozważyć, czy nie warto już dziś ustalić cen za korzystanie z należących do nich wynalazków i znaków towarowych. Mogą na tym sporo zyskać i łatwiej będzie im wygrywać spory z tymi, którzy próbują na tym majątku bezprawnie zarabiać. Ta zmiana w nowelizacji ma też pewną wadę, bo ograniczenie roszczenia odszkodowawczego jedynie do wartości potencjalnych opłat licencyjnych za okres bezprawnego korzystania z cudzego dobra niematerialnego w praktyce oznacza, że naruszający prawo nie ponosi żadnego ryzyka finansowego.
Źródło: „Rzeczpospolita”, dodatek „Dobra Firma”, nr 947/177, 31-07-2007. Autor: Paweł Wrześniewski
„Dobra Firma” (dodatek do „Rzeczpospolitej”) poświęca sporo miejsca ostatniej nowelizacji prawa własności przemysłowej, która weszła w życie 20 czerwca tego roku (DzU nr 99, poz. 662). Autor artykułu przestrzega, że zmiany w prawie własności przemysłowej przynoszą przedsiębiorcom zarówno pożytek, jak i liczne utrudnienia. Nie pozostaje nic innego, jak nauczyć się z nimi żyć. Zadowoleni mogą być ci przedsiębiorcy, którzy chcą dochodzić odszkodowania za straty spowodowane naruszeniem patentu lub prawa. Dzięki nowelizacji możliwe jest dochodzenie odszkodowania mogącego przybrać postać zryczałtowaną. Jego kwota równa jest opłacie licencyjnej lub wynagrodzeniu, jakie należałoby się uprawnionemu, który zgodziłby się na korzystanie z należącego doń wynalazku albo znaku towarowego. Przedsiębiorcy powinni zatem rozważyć, czy nie warto już dziś ustalić cen za korzystanie z należących do nich wynalazków i znaków towarowych. Mogą na tym sporo zyskać i łatwiej będzie im wygrywać spory z tymi, którzy próbują na tym majątku bezprawnie zarabiać. Ta zmiana w nowelizacji ma też pewną wadę, bo ograniczenie roszczenia odszkodowawczego jedynie do wartości potencjalnych opłat licencyjnych za okres bezprawnego korzystania z cudzego dobra niematerialnego w praktyce oznacza, że naruszający prawo nie ponosi żadnego ryzyka finansowego.
Źródło: „Rzeczpospolita”, dodatek „Dobra Firma”, nr 947/177, 31-07-2007. Autor: Paweł Wrześniewski
